Paweł Dawidziuk
poniedziałek, 12 luty 2007

KONTO BANKOWE

1% podatku za 2007 r.:

Na druku PIT w rubryce "Wniosek o przekazanie 1% podatku..." należy wpisać:
"Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem - Oddział w Białymstoku" (jako nazwa OPP);
numer KRS: 0000192268
w rubr. "inne informacje":
1% podatku na leczenie Pawła Dawidziuka


Ponadto pieniądze dla Pawła można wpłacać pieniądze na konto:

Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem
Oddział Terenowy w Siemiatyczach

Bank Pekao S.A.
I Oddział w Siemiatyczach
Nr konta: 87 1240 2210 1111 0000 3177 3528
Z dopiskiem Na leczenie Pawła Dawidziuka


Kontakt:
 Paweł Dawidziuk
17-300 Siemiatycze
ul. Kościelna 4B/10
woj. Podlaskie
E-mail: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

strona domowa:
www.dawidziuk.info


   Siedem lat temu Paweł Dawidziuk był szczęśliwym, młodym człowiekiem - właśnie zdał maturę i dostał się na wymarzone studia, Akademię Wychowania Fizycznego. Swoją przyszłość wiązał ze sportem, zwłaszcza z piłką ręczną – już grając w drużynie siemiatyckiego LO odnosił sukcesy w turniejowych rozgrywkach. Niestety, dobrą passę przerwał jeden niefortunny skok do wody...

   Od lipca 1999 roku Paweł jest sparaliżowany (ma niedowład rąk i porażenie nóg), porusza się na wózku. Nie poddaje się jednak – przechodzi intensywną rehabilitację, wciąż szuka wiadomości o nowych metodach leczenia. Dzięki codziennym kilkugodzinnym ćwiczeniom jego stan nie pogarsza się, wzmocniły się ręce, jednak palce dalej są niesprawne. Marzeniem jest operacja za granicą, dzięki której ma szansę na odzyskanie czucia w kończynach – ale na to, plus późniejszą rehabilitację, musi zebrać 60 tys. euro.
Dlatego prosimy w imieniu Pawła o wsparcie finansowe – każdy datek będzie przyjęty z ogromną wdzięcznością!



Oddajmy głos samemu Pawłowi:

 Szanowni Państwo!
     Mam 26 lat i  od  7 lat jestem sparaliżowany – stan po złamaniu kręgosłupa. W lipcu 1999 roku, wskutek nieszczęśliwego skoku do wody doznałem urazu kręgosłupa z uszkodzeniem rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym. Byłem wtedy po maturze, zostałem studentem Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej. Kochałem sport i z nim wiązałem swoje nadzieje na przyszłość. Niestety, nie dane mi było zrealizować swoich marzeń. Złamany kręgosłup, uszkodzony rdzeń kręgowy, operacja, wielomiesięczny pobyt w szpitalu. Od tego czasu próbuję  pokonać chorobę. Tylko silna wiara w to, że jeszcze stanę na nogi, może nawet kopnę piłkę lub zajrzę do siłowni pozwala mi przetrwać najgorsze chwile. Przez cały czas śledzę to, co dzieje się nowego w medycynie, bo mam nadzieję, że w końcu znajdzie się sposób  i na moją dolegliwość.  I w zasadzie już mogę śmiało powiedzieć, że jest sposób na to, bym mógł odzyskać zdrowie. Naukowcy w Portugalii (dr Carlos Lima), a także w Pekinie (dr Huang) dokonują operacji na rdzeniu kręgowym. Polega to na transplantacji komórek węchowych do rdzenia. Są już pierwsze efekty tych operacji.  Sparaliżowani odzyskują czucie w kończynach, a to oznacza, że rdzeń się regeneruje. Po uzyskaniu takich informacji ja też zacząłem marzyć, aby móc poddać się takiej operacji. Jestem w kontakcie z wyżej wymienionym naukowcami. Rozpocząłem też starania, aby zgromadzić fundusze na to leczenie, bo niestety koszt operacji jest dość wysoki jak na możliwości moje i moich rodziców (od 20 tys. euro wzwyż, w zależności od uszkodzenia). Po operacji czeka mnie długa i kosztowna rehabilitacja w Centrum Rehabilitacyjnym "DIKUL" we Wrocławiu. Zalecany jest co najmniej pół roczny pobyt w tej Klinice (jeden miesiąc rehabilitacji kosztuje w tej chwili w granicach 5500-6000 euro). Jestem przekonany, że po takim leczeniu i rehabilitacji miałbym szansę na samodzielne funkcjonowanie i pracę zawodową. Chciałbym ukończyć studia, dalej rozwijać te umiejętności, które posiadłem, przebywając na wózku.
Dlatego też zwracam się do ludzi dobrej woli o pomoc w zgromadzeniu funduszy na realizację tych moich marzeń. Sam nie jestem w stanie pokonać bariery jaką jest ta kwota, a chciałbym jeszcze w swoim życiu tak wiele osiągnąć. Może dzięki moim darczyńcom znowu stanę na nogi i będę mógł cieszyć się życiem. Będę wdzięczny za okazaną pomoc.
 
    Z poważaniem
    Paweł Dawidziuk

GALERIA



Dokumentacja lekarska



Galeria zdjęć